wtorek, 21 lutego 2012

Avon Naturals - scrub i krem do twarzy

Rzadko kiedy sięgam po produkty firm wysyłkowych, 
bo należę do osób, które muszą postać sobie przed sklepową półką, 
dokładnie wczytać się w opakowanie i dopiero kupić ;) 

Kiedyś przeglądając katalog natknęłam się  
na  produkty z serii Avon Naturals.
Zaryzykowałam i skusiłam się na scrub i krem do twarzy.
Wybrałam jedną z moich ulubionych nut zapachowych
- miód i olejek migdałowy.
Zapach obu produktów jest wręcz obłędny,
więc już po otworzeniu opakowania stwierdziłam,
że warto było - chociażby dla poprawienia samopoczucia ;) 

Scrub ma gęstą konsystencję i dosyć grube, ostre drobinki.
Łatwo rozprowadza się na twarzy,
niestety troszkę trudniej zmywa.
Po użyciu skóra jest zdecydowanie gładsza i bardziej delikatna.
Nie wysusza, ani nie napina skóry.
Scrub, ze względu na swoją konsystencję jest wydajny,
a na jedno użycie wystarcza niewielka ilość.
Dla niektórych minusem może być zapach,
który jest bardzo mocny i dosyć długo się utrzymuje.
Jeśli więc ktoś nie lubi tych nut zapachowych, może odczuwać dyskomfort.
Dla mnie minusów brak ;) 



Krem - konsystencja rzadsza od scrubu, ale nie należy do tych bardzo rzadkich.
Trzeba jednak uważać, aby nie nabrać go zbyt wiele,
na całą buzię wystarczy niewielka ilość. 
Dobrze się rozprowadza i pozostawia na twarzy uczucie świeżości.
Zapach jest zdecydowanie słabszy, niż w przypadku scrubu.

Niestety nie pamiętam dokładnych cen,
ale scrub kosztował ok. 10zł, 
natomiast krem ok. 15zł

EDIT:
Podobno w obecnym katalogu skrub jest po 5,90zł,
za chwilkę zamawiam! :)) 

Podsumowując:
Jestem z tych produktów bardzo zadowolona i jeśli tylko nadal będą dostępne
- zamówię je ponownie :) 

A jak u Was?
Mieliście styczność?
Jakie wrażenia? 

54 komentarze:

  1. miałam krem z avonu tylko że truskawkowy chyba bo to dawno było i polecam .. dobry był

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, dzięki za tę recenzję :-) a Avonu jeszcze nie używałam kremów do twarzy- ale z pewnością na ten się skuszę w niedługim czasie. Pozdrawiam i zapraszam do mnie w wolnej chwili ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. warto się namęczyć z obieraniem żeby później zjeść :) ja muszę niedługo zafarbować od nowa, bo już mi zrudziały włosy haha :)

    OdpowiedzUsuń
  4. też uwielbiam takie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tymi zapachami to jest tak, że albo się je uwielbia, albo nienawidzi ;) Nie można przejść obojętnie. Mój partner akurat należy do tych "nielubiących" ^^

      Usuń
  5. jakoś nie ufam kremom z Avonu ale na scrub chętnie bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. to znaczy pod słońce mam takie miedziane :) a farbuje zawsze na czarno, bo po średnio 3 myciach mam już ciemny brąz i takie lubię :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to widzę, że u Ciebie farby też niezbyt długo się trzymają ^^

      Usuń
  7. ten scrub fajny ;d

    spódnica kosztowała tak ok. 80 zł :)
    obserwuje i liczę na rewanż :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zmieniam nawyki od tego lata ! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. dziekuję za komentarz :p
    obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeżeli byś musiała ją przeczytać przez 5 dni to była by zła ! heh ;p
    ^^

    OdpowiedzUsuń
  11. Mmm... Ten peeling do twarzy mnie zauroczył :) Akurat mój mi się kończy...;> Też rzadko sięgam po produkty z firm wysyłkowych, kilka razy kupiłam kredkę do oczy, jakiś lakier i krem miód - mleko z Oriflame, polecam osobiście, cera była nieziemska ! :)

    Pozdrawiam i dziękuję za wizytę u mnie, wrzucę dziś już coś konkretnego :)
    lovewithmasterpiece.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. krem miód - mleko brzmi ciekawie i obiecująco, a co o dokładnie za produkt? Pamiętasz może dokładną nazwę? :)

      Usuń
    2. Hmm, to był bodajże krem nawilżający do twarzy właśnie o nazwie Miód i mleko, ale nie dam sobie ręki uciąć...
      Dodałam do obserwowanych i u mnie już taka funkcje jest również :)

      Usuń
    3. Dzięki! Jak tylko dorwę jakiegoś konsultanta u siebie to wypytam dokładnie ;)

      Usuń
    4. Polecam na prawdę, cała seria tych produktów była, żałuję, że tylko krem wypróbowałam :<

      Usuń
    5. Zapraszam do mnie na ruskie pierogi ! :)

      Usuń
  12. musi pięknie pachnieć ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Też kocham taką mieszankę zapachów < 3

    OdpowiedzUsuń
  14. znaczy te buty, one są bardziej na mrozy , ale kiedy jest ciapa
    to zdarza się że przemakają . Dzieki za komentarz, zapraszam częściej

    OdpowiedzUsuń
  15. nie testowałam tego nigdy, ale wydaje się ok;)

    OdpowiedzUsuń
  16. cieszę się ;) chętnie bym wypróbowała, uwielbiam peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziękuję za komentarz!
    Zapach musi być nieziemski :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja wole nie ryzykować i nie kupować przez internet lub katalogi bo istnieje duże prawdopodobieństwo że zapach nie będzie mi się podobał ;d

    +zapraszam na konkurs :)

    OdpowiedzUsuń
  19. lubię kosmetyki z avonu:) peelengi są dobre i mają ładny zapach. pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. a bo wtroek zawsze mi się źle kojarzył :P lekcje w innej szkole, na dodatek 3x polski i inne :D

    mam ten krem :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jakie wrażenia? :) pozytywne, czy raczej nie?

      Usuń
  21. Z avonu miałam na razie kilka kosmetyków,z tymi się nie spotkałam.
    Pozdrawiam i dodaję do obserwowanych ;))

    OdpowiedzUsuń
  22. ja niestety nie lubię peelingów i kremów do twarzy z avonu właśnie przez zapach. po wszystkich mnie jakoś dziwnie mdli, nie mam pojęcia dlaczego :( a szkoda, bo jeśli chodzi o działania to chwalę je sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. każdy ma inny gust :)
    dziękuję za szczerą opinię, zapraszam jak najczęściej ;*

    OdpowiedzUsuń
  24. miałam dokładnie identyczny krem do twarzy, był ok ale troszkę za rzadki. dziękuję za miłe słowa, już dzisiaj dostałam kolejne zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną także mam w czym wybierać :) pozdrowienia, chętnie poobserwuje:)!

    OdpowiedzUsuń
  25. ja tez nigdy nie przepadalam za lakierowanymi ciuchami, ale te pikowane kurki mnie oczarowały :D
    nie są szczególnie w moim stylu, ale czas coś pozmieniac ^^ :)

    ja uzywałam kiedyś tylko czegoś zielonego o nazwie "spa" z avon, to był scrub raczej, ale chyba w 2009 roku, więc nie wiem czy jest jeszcze dostepny. byl calkiem ok, ale jednak wole kosmetyki sklepowe gdzie mogę sprawdzić zapach, konsystencję itp :).

    OdpowiedzUsuń
  26. może się skuszę ;)

    http://pfffashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten krem jest rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Dzięki :)

    Co do tych kosmetyków- niestety nie miałam styczności :( ale też lubię te zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Może wybrubuje ; )
    +obserwujemy ?

    OdpowiedzUsuń
  30. Mmm lubię to ^^ .
    Nom niestety już stopniał ;p.
    Obserwujemy ?

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam jeszcze z tej firmy granatowy pękający i też mnie nie zawiódł, więc polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nigdy ich nie używałam, ale też bardzo lubię ten zapach!;)

    Dodaję Cię do obserwowanych bo chcę Cię odwiedzać częściej. Jeśli masz ochotę to zapraszam również do dodania mojego bloga;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie używałam tego kosmetyku, ale bardzo fajna recenzja! ♥
    Z avonu używam maseczki i raz za czas balsamów. :)

    http://inbluejeans-kasia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Świetny blog!
    obserwujemy?
    http://jagoodoowoo-fashionismypassion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. nie polecam jednak z tej serii balsamu do ciała.. ma konsystencję jak galaretka i strasznie śmierdzi alkoholem :|

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo lubię takie zapachy ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Sparzyłam się na kosmetykach pielęgnacyjnych z Avonu i nie zamawiam ich.

    OdpowiedzUsuń
  38. Dokładnie, tylko do wąchania :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Też mam ten krem :) Ale wydaje mi się , że był sporo tańszy od tych cen co napisałaś :) Zapach okej ale jego działanie ? Czy wogóle ma jakiek kolwiek działanie ? Chyba nie , bynajmniej ja nie zauważyłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go zamawiałam daawno temu i z tego co mi świta to właśnie w podobnych cenach.
      Co do efektu, to scrub na mojej twarzy daje naprawdę niesamowite ;) Krem, jak krem - rewelacji nie ma, ale dobrze nawilża ;)

      Usuń

Cieszę się, że mój post zainteresował Cię na tyle,
że postanowiłaś/eś pozostawić po sobie ślad :)
Proszę tylko o jedno - nie spamuj!
Nie martw się, jeśli zostawiłaś/eś komentarz lub dodałaś/eś mnie do obserwowanych - na pewno zajrzę do Ciebie w wolnej chwili.